Pragnę odzyskać wolność, marzenia – Dominika

utworzona przez admin

  • 17 800,00 

    Cel
  • 14 323,00 

    Zebrana kwota
  • 86

    Dni do końca
  • Koniec zbiórki

    Koniec zbiórki
Osiągnięto :
80.47%
Minimum amount is zł5 Maximum amount is zł

admin

16 Zbiórki | 0 Ulubione zbiórki

See full bio

Opis

Hej, jestem Dominika. Chodzę do drugiej klasy liceum, w tym roku skończę 18 lat, aż ciężko mi w to uwierzyć. Moje problemy z jedzeniem zaczęły się przed pierwszą klasą gimnazjum. Złożyło się na nie wiele czynników, ale ich początki nie wyglądały na nic groźnego. Z pulchnego dziecka chciałam stać się szczupłą nastolatką, uzyskać akceptację rówieśników, ładny wygląd. Zaczęłam jeść mniejsze porcje, więcej się ruszać. Trochę mniej słodyczy, trochę więcej ruchu – z pozoru plan idealny. Bardzo szybko pozbyłam się niechcianych kilogramów. Najpierw byłam z siebie dumna, cieszyły mnie komentarze typu „Wow, ile ty schudłaś”. Czułam, że wreszcie udało mi się coś osiągnąć.

 

Później chciałam utrzymać wagę, jednak nie potrafiłam kontrolować ciągle spadającej masy ciała. Przemęczenie nauką, niedostarczanie odpowiednich składników odżywczych i narastające problemy sprawiły, że wyglądałam jak cień człowieka. Moi rodzice byli bezradni. Doszło nawet do tego, że mama w nocy sprawdzała, czy oddycham. Wycieńczona trafiłam do szpitala. Miałam dostać tylko kroplówkę, lecz lekarze nie mieli zamiaru tak szybko mnie wypuścić. Spędziłam w nim łącznie pół roku, z jedną niedługą przerwą. Mój stan fizyczny się poprawił, psychiczny – wręcz przeciwnie. Jednakże po wyjściu starałam się robić wszystko, byle tylko nie być zmuszoną do wrócenia tam po raz kolejny.

 

Historia zatoczyła koło przed rozpoczęciem liceum, znowu pojawiło się mnóstwo obaw. Wraz z kilogramami, zaczęły uciekać iskierki z oczu i cała radość z życia. Wszystko, co kiedyś lubiłam robić, przestało sprawiać mi przyjemność. Problemy z koncentracją, trudności ze skupieniem, ból głowy, ciągłe marznięcie oraz zmęczenie to moja codzienność i tylko wierzchołek góry lodowej. Kłótnie, pogorszenie relacji z rodzicami, przygnębienie, izolacja i odsunięcie się od znajomych to kolejne skutki. W miejsce śmiechu i szczęścia pojawiło się ciągłe zdołowanie, łzy i złość.

 

Nie cofnę czasu ani nie odzyskam zmarnowanych lat, ale ciągle mam nadzieję na nadejście lepszych dni. Mam dość dostrzegania samych negatywów i odczuwania obezwładniającego smutku. Nie pamiętam, jak wygląda „normalne” życie, lecz wiem, że bardzo chciałabym zmienić dotychczasowe. Nareszcie zacząć się nim cieszyć i funkcjonować jak moi rówieśnicy. Pragnę odzyskać wolność, marzenia, znaleźć pasję…

 

Mimo że w ostatnim czasie pokonałam wiele swoich barier, nie dam rady sama wyzdrowieć. Boję się, że kiedy przyjdzie załamanie i gorszy okres, nie uda mi się pokonać demona siedzącego we mnie. Zaburzenia odżywiania mają największy odsetek śmiertelności wśród zaburzeń psychicznych, a ja nie chciałabym się wkrótce wybrać na tamten świat. Moim celem jest pokonanie niszczącej mnie „przyjaciółki”.

 

Ostatnia nadzieja dla mnie to pobyt w ośrodku Alira. Niestety, turnus kosztuje niemal 17 000 zł. Jest to bardzo duża suma pieniędzy, więc będę ogromnie wdzięczna każdemu nawet za najmniejszą cegiełkę dołożoną do mojego leczenia.

Dominika

 

UWAGA! W razie wpłat przelewem na konto Fundacji, zwracamy się z prośbą o wpisanie w tytule przelewu nazwy zbiórki lub osoby, na którą realizowana jest wpłata. Bez tej informacji Fundacja nie jest w stanie powiązać przelewu ze zbiórką i pieniądze zostaną przekazane na cele statutowe Fundacji Światło Dla Życia.